Biwaki na La Palmie

Spaliśmy tylko i wyłącznie w namiotach. Bo na tej wyspie to wyjątkowo dobre rozwiązanie. Dlaczego? Po pierwsze istnieją legalne możliwości nocowania z namiotem. Jest kilka pól namiotowych, gdzie rozbicie namiotu kosztuje około 5 euro, ale takie miejsca były poza naszym zainteresowaniem – nie po to nosimy namiot na plecach, żeby…

Czytaj dalej

Tennengebirge na półtora dnia.

Tennengebirge to duży wapienny masyw górski wznoszący się na południe od Salzburga otoczony od południa i zachodu autostradą A10 biegnącą wzdłuż doliny rzeki Salzach. Góry mają bardzo charakterystyczną formę – nad dolinami sterczą strzeliste wapienne wierzchołki, a wewnątrz pasma znajduje się ogromne wapienne królestwo będące swojego rodzaju płaskowyżem przeoranym bezodpływowymi…

Czytaj dalej

Eisriesenwelt – zawstydzony Austrią

Eisriesenwelt to największa jaskinia lodowa na świecie, którą na dodatek można zwiedzać komercyjnie. Jest to miejsce wyjątkowe. Tak słyszałem i sam tak teraz uważam. Co jednak zaskoczyło mnie najbardziej w tej niezwykle znanej austriackiej atrakcji? Przeczytajcie poniżej. Parę faktów Jaskinia Eisriesenwelt została odkryta w 1879 roku przez  Antona von Posselt-Czorich, a…

Czytaj dalej

Czy lubię Lonely Planet? Tak, bo to logiczny wybór.

Jak wszędzie w dzisiejszym świecie, tak i wśród jeżdżących po świecie powstają podziały. Oczywiście chodzi o styl podróżowania, i zazwyczaj, gdy na taki temat się wkracza, to dyskusja kończy się na kłótni o przewodniki Lonely Planet. Następnym tematem jest jaki smartfon jest najlepszy… Przedstawię tutaj swoją opinię popartą paroma dobrymi…

Czytaj dalej

Szkocja? Góry? 25 fotografii z Highlands.

Jeszcze nigdy nie czułem się tak dużym ignorantem, jak w momencie, gdy uświadomiłem sobie co tak naprawdę będzie nas czekać w Szkocji. Dotychczas uważałem, że góry o wysokości maksymalnie 1345 metrów n.p.m. nie mogą być jakieś powalające. Na pewno krajobraz jest urozmaicony, na pewno jest ciekawie, ale brakowało mi tego…

Czytaj dalej

Malye Karely | Małyje Korieły, święto chleba, skitouring, daleka północ.

Skansen wydaje się być zazwyczaj miejscem dla pasjonatów-nudziarzy. Bo po co oglądać stare budynki… Tym razem jednak skansen ożył! Nawet nie zamierzam wszczynać polemiki – sam przecież tak nie uważam. Z drugiej strony nie da się ukryć, że ta wrześniowa niedziela sprawiła, że wizyta w skansenie wydawała się dużo ciekawsza…

Czytaj dalej

Meandre Lúžňanky, czyli czym zaskakuje Słowacja

Bardzo lubię wyjazdy na Słowację, im częściej tam bywam, tym więcej niezwykłych miejsc znajduję. O meandrach usłyszałem jakoś półtora roku temu, gdy przeglądałem centymetr po centymetrze mapę. Cóż, warto było! Maleńki potok Lużnianka płynie sobie całkiem zwyczajnie dolinką rozciągającą się pomiędzy granią główną Niskich Tatr, a mało charakterystycznym szczytem Tlsta…

Czytaj dalej

Azory: dzień z życia Burzyka dużego zwanego Cagarro

Bo podróże to nie tylko obrazy… Był wieczór. Szum wiatru mieszał się z szumem oceanu i właśnie układałem się do snu. Zadowolony po całym dniu spacerowania po jednym bardziej odludnych miejsc Europy, usłyszałem nagle (nad głową, po ciemku) przejmujący dźwięk kwilącego dziecka. Jak można z łatwością się domyślić, cała nasza…

Czytaj dalej

Bajeczny las, dawne Greenwich, jaskinie lawowe – zachód El Hierro

Spójrzcie na starą mapę – gdzieś w urzędzie, książce historycznej. Zauważycie że współrzędne odniesione są niekoniecznie do Greenwich ale do Ferro albo Hierro. To odniesienie do uznawanego za wysunięty najdalej na zachód znany punkt szeroko rozumianego starego świata, leżący na wyspie El Hierro w archipelagu Wysp Kanaryjskich. Zachód El Hierro…

Czytaj dalej

Zamek Orawski widziany z nieba

Oto Zamek Orawski – jedno z znamienitszych dzieł architektury na Orawie. Jego dzieje powstania są mgliste, jak nieraz droga szybkiego ruchu prowadząca z polskiej granicy w stronę Słowacji, z której nota bene bardzo dobrze go widać. Jest miłym przypomnieniem, że wjeżdżamy do kraju wspaniałych zamków. Wiadomo, że powstał na terenie…

Czytaj dalej

Fotoksiążka Saal Digital: Azory – Perły Atlantyku

Po raz pierwszy mam okazję dokonać recenzji fotoksiążki. Jest to produkt firmy Saal Digital, którego posiadaczem stałem się w rezultacie konkursu wyświetlonego w aplikacji Instagram, gdzie prezentuję swoje zdjęcia (po lewej stronie monitora znajduje się też ikonka na którą wystarczy kliknąć aby się tam przenieść). Z góry przepraszam za bardzo umiarkowaną jakość…

Czytaj dalej

Mała apteczka na krótkie wyjazdy

Apteczka podróżnicza mini (~600g, 2 osoby, krótkie wyjazdy) Na podstawie własnych doświadczeń i, bądź co bądź wiedzy fachowej, której przyuczam się już któryś rok, przedstawiam tutaj moją małą podręczną apteczkę. Jako, że temat medycyny podróży od zawsze mnie ciekawił to postanowiłem zaprezentować tutaj podstawowy zestaw leków i sprzętu medycznego, który…

Czytaj dalej

Czeski Raj widziany z nieba! Zamki Kost, Trosky i Vranov

Stało się! Stałem się jakże szczęśliwym posiadaczem najlepszego narzędzia podróżników i fotografów. Owo narzędzie to oczywiście dron, z którym łączą mnie już godziny latania. Jak na razie „docieramy się” i trochę obawiam się przed opublikowaniem pierwszego dłuższego filmiku, ale cóż – trzeba spróbować. Ciężko wyobrazić sobie lepszy poligon doświadczalny niż obszar usiany, naprawdę usiany,…

Czytaj dalej

Tallin w środku nocy

Miejsce i czas było zadane. Tallin, dwie godziny. Tyle mieliśmy na przesiadkę w drodze powrotnej z Rosji. Wystarczyło, żeby Tallin spodobał mi się, urzekł swoim średniowiecznym urokiem. A poza starymi murami miłym zaskoczeniem były przyjemne nowoczesne dzielnice rodem ze Szwajcarii. Oto parę ujęć z nocnego spaceru, ujęć bez statywu, pewnego…

Czytaj dalej

Rosja w smartfonie, czyli co zainstalować?

Mamy takie czasy, że większości do podróżowania wystarczy telefon i karta kredytowa. Summa summarum to dobrze, choć sam do takich ludzi nie należę. Skoro jednak wspomniałem o telefonie, a raczej smartfonie, to chętnie doradzę jak dobrze go wyposażyć przed wypadem na wschód. Na początek – internet. Nie zamierzam roztrząsać tematu…

Czytaj dalej

Białoruś bez wizy – co zobaczyliśmy w okolicach Grodna?

Wstęp Krótki, bo 3 dniowy wypad na wschodnie pogranicze Polski postanowiliśmy poświęcić w większości na zwiedzenie ciekawego, bo izolowanego kraju jakim jest Białoruś. Tak jak wspominałem we wpisie dotyczącym bezwizowego ruchu w tym kraju mogliśmy przebywać jedynie w okolicach Grodna oraz Puszczy Grodzieńskiej. Granicę, gdzie mogliśmy przebywać, wyznaczała mniej więcej…

Czytaj dalej

Białoruś bez wiz – jak to jest?

Niecałe 24 godziny przed wyjazdem do kraju Łukaszenki ostateczne podjęliśmy decyzję, że właśnie tam się tam wybieramy. Całkiem na ostatnią chwilę, jak na kraj uchodzący za niedostępny, prawda? Wiedziałem że nie będzie tam tak strasznie jak mogłoby się wydawać, ale i tak miałem swoje pytania natury praktycznej, na które odpowiedź uzyskałem…

Czytaj dalej

Podróżniczy sylwester w Rumunii? Polecam!

Niecały rok temu rezultatem moich rozważań, jak można wykorzystać całkiem dużo dni wolnego był wyjazd do Rumunii. Dlaczego podróżniczy sylwester? Bo samo hasło ‚sylwester’ może opacznie sugerować jakiś kurort, jakiś dancing albo inne imprezowanie na sali, gdzie za oknem skrzy się śnieg. My natomiast mieliśmy podróż w czasie – 25…

Czytaj dalej

Albania – moje trasy

  Albania zmienia się szybko, szybciej niż nadążam opisać moje poprzednie wyjazdy. Dlatego teraz – na szybko wstawiam opis moich tras rowerowych po tym kraju. Pierwsze wrażenia – wrzesień 2013 Poniżej zaznaczyłem trasę naszej pierwszej podróży rowerowej po Bałkanach. Część trasy przejechaliśmy koleją, co łatwo zauważyć po prostych odcinkach na…

Czytaj dalej

Jeziora Lures – raj utracony? | Parku Kombëtar i Lurë

Było już ciemno i postanowiliśmy założyć lampki w świetle lampy przydrożnego baru. Młody Albańczyk spojrzał na nas znad swojego napoju i po angielsku zapytał skąd jedziemy. – Z Lures, byliśmy zobaczyć jeziora – powiedziałem  -Siądźcie ze mną, stawiam wam piwo – usłyszeliśmy pełną uznania propozycję od gościa, który swój angielski…

Czytaj dalej

Zakinthos – jońska perła czy turystyczna fabryka? | Ζάκυνθος

Twierdza Hlemoutsi wyłoniła się znad gajów oliwnych. Odbijaliśmy od brzegu. Prom kierował się w stronę pagórkowatej wyspy na południowym zachodzie. Ruszyliśmy na Zakinthos, a mój rower po raz trzeci znalazł się na dużym promie. Tym razem na ciepłym morzu. Wyspa kojarzy się nieodmiennie z Zatoką Wraku i tanimi lotami prezentowanymi często na…

Czytaj dalej

Termopile, kąpielisko wojów | Λουτρά Θερμοπυλών

Pamiętam dobrze wąską salę w podziemnej części mojego gimnazjum, gdzie na jednej z pierwszych lekcji historii notowaliśmy uważnie daty greckich wojen z Persami. Słuchaliśmy też o wąwozie w niejakich Termopilach, gdzie walką do końca wsławił się król Leonidas. Daty niestety już dawno uleciały z pamięci, lecz symbol pozostał w głowie.…

Czytaj dalej

Pewne jak atlantycka pogoda! Roque de los Muchachos.

-Jest mi coraz zimniej, pomimo że idziemy! – po paru kilometrach szybkiego marszu powiedziała Agnieszka. Brzmi jak opowieść z wysp kanaryjskich? Godzina osiemnasta, słońce gdzieś lśniło nad bezkresem oceanu, który przykryty był gdzieniegdzie cienką warstwą chmur. Podchodziliśmy jednym ze stromszych szlaków jakie znam – w 15 kilometrów miał doprowadzić z poziomu…

Czytaj dalej

Santa Cruz de La Palma – najładniejsza kanaryjska stolica

  Santa Cruz – założona w 1493 roku mieścina pełniła niegdyś ważną rolę jako port przeładunkowy. Początkowo nazwa Santa Cruz to Apuron. Po wzlotach i upadkach liczy obecnie 16 tysięcy mieszkańców i liczba ta wydaje się spadać. Ale turystów przyciąga przepiękna starówka, niezwykle bogata w kolory, z niezmienną bielą i czernią świątyń…

Czytaj dalej

Peștera Ghețarul Scărișoara – lód, sól i palinka.

Powiem szczerze, że Bihor stworzony został dla samodzielnych turystów. Może dlatego pierwsze kilka wizyt w tych górach odbyłem z dala od atrakcji do zwiedzania z przewodnikiem. Tym razem, zupełnie na odwrót, pojechaliśmy zobaczyć wszystkie jaskinie dostępne za opłatą – Niedżwiedzią i Lodową. Lodową przede wszystkim dlatego, że zobaczyłem okładkę mapy…

Czytaj dalej

Peştera Urşilor – Najpiękniejsze stalagmity w Rumunii

Położona w Górach Zachodniorumuńskich 1500 metrowej długości jaskinia przykuwa uwagę z dwóch powodów. Pierwszym, jak nazwa wskazuje, jest historia niedźwiedzi jaskiniowych. Drugim przepiękne nacieki o miodowomlecznej barwie. Koniec roku 2015, mgła spowijała okolice miejscowości Chișcău. Wjechaliśmy trzema serpentynami pod budynek, gdzie sprzedaje się bilety. Przy drodze stały puste stoiska sprzedawców pamiątek, chwilowo…

Czytaj dalej

Gánovce – ciepłe źródła i malutkie Yellowstone

-A do prameńa to tą cestą? – kalecząc po Słowacku, pytam się na wsi o drogę. -Prameń, prameń… Gejzir? – zapytał rozmówca -Tak, o to mi chodzi! [prameń – źródło] Studiując mapę znalazłem miejscowość Gánovce, leżącą tuż niedaleko Popradu, a jak się potem okazało ślicznie usytuowaną. Oczywiście, każdy pomyśli o tym…

Czytaj dalej

Ostredok 1592 m.n.p.m.

Zimowa panorama ze szczytu Ostredok, najwyższego szczytu Wielkiej Fatry. Widoczne Tatry, Niskie Tatry, Klak, Mała Fatra, Wielki Chocz.
Zdjęcia wykonano 30/12/2013.

Biogradska Gora: rowerem po szczytach.

Odpoczynek nad jeziorem w pradawnym lesie Ruszyliśmy znad Tary w dolinę,  do Mojkovac. Chwilę później staliśmy u stóp podjazdu w stronę jeziora Biogradzkiego. Na szczęście, serpentyny prowadziły przez las. I to nie byle jaki.  Bowiem park narodowy Biogradzka Gora powstał aby chronić fragmenty pierwotnej puszczy. Osią parku jest jezioro Biogradzkie, …

Czytaj dalej

Bioluminescencja w Grecji | Bioluminescence in Greece

Świecące jaskinie, lśniące grzywy fal w środku nocy. Albo migające w europejskich górach świetliki.  Świecić też potrafi podobno nasz rodzimy grzyb Opieńka miodowa. Wszystko to bazuje na zjawisku chemiluminescencji,  czyli po prostu reakcji chemicznych gdzie jednym z produktów jest po prostu światło. Najczęściej zimne, niebieskie lub zielone. Wszedłem do morza…

Czytaj dalej

Koniec Grecji | τέλος της Ελλάδα

Brzmi groźnie. Dalej, jak okiem sięgnąć, nic nie ma. Jednak nie mowa tu o krachu, kryzysie, a historia pochodzi z czasów, gdy w greckich bankomatach euro było w obfitości. Postawiliśmy sobie za cel dotrzeć na koniec Grecji, to znaczy na najodleglejszy punkt jej lądowej części. „Ten końcowy występ obrośniętej pąklami wapiennej…

Czytaj dalej

Ostasz | Ostaš (700m.n.p.m.)

Istna bieganina, za dwie godziny mieliśmy ruszyć na Dolny Śląsk. Autostradą, a potem przez Kłodzko i dzikie zielone zakątki w okolicach Gór Stołowych, by w końcu trafić pod Broumov. Na szczęście pod koniec maja dni stają się dłuższe i było jeszcze półtorej godziny na wdrapanie się na Ostasz. Górę która…

Czytaj dalej

Góry Orlickie rowerem | Orlické hory na kole

Miejsce, które wydaje się być jednocześnie w Polsce, Czechach i… Albanii. Istnieje taki masyw górski, którego topografia wydaje się być przeniesiona z Gór Izerskich, same znajdują się w większości w Republice Czeskiej, a zewsząd patrzą na nas martwe oczy bunkrów, niczym w Albanii. Góry Orlickie, góry-nie-góry, mało znane. Doceniane przez…

Czytaj dalej

Góry Zemplin | Zempléni hegyseg | Zemplínské vrchy

Wulkaniczne, niewysokie pasmo górskie rozpięte jest pomiędzy Słowacją a Węgrami.  Wąski grzbiet biegnie z północy na południe.  Zaczyna się koło Preszowa, a łańcuch na południu zamyka Góra Tokaj wysoka na 514 metrów,  jedna ze słynniejszych gór – winnic. I wcale 514 metrów to nie nisko, bowiem okoliczne równiny nad Cisą…

Czytaj dalej

Morawy Północne część druga | Severní Morava

-Po tym się będzie dobrze jechało –  starszy facet o niewyspanej minie, widząc, że wybrałem Kofolę zamierza przekonać mnie, abym jednak kupił piwo. Hostinske vrchy. Wczesny poranek w krainie łagodnych wzgórz, rozległych pastwisk i uroczych domków, które pewnie trzydzieści lat temu były jeszcze bardziej urocze. Znów trafiłem w Morawy Północne.…

Czytaj dalej

Kl’ak (1351 m) i okolice – nieznana Mała Fatra

Zamek Zniev. Klasztor pod Znievom chwali się że istnieje już ponad 900 lat. Urokliwe uliczki i parę zabytków rzeczywiście świadczą o długiej historii, tak jak zamek na skalnej grzędzie 500 metrów wyżej. Postanowiliśmy spróbować tej ponad godzinnej wspinaczki na zamek. W zacienionych miejscach leżało troszkę śniegu,ale przezorni Słowacy zamocowali  linki,…

Czytaj dalej

Salatyn-ów 2-óch (Salatyn 1630 m.n.p.m.)

Kto wie co nieco o Tatrach, temu nazwa salatyn nie będzie obca. Potężny szczyt, dumnie stojący już po słowackiej stronie Tatr Zachodnich. Ale jest jeszcze drugi, mniejszy (nie chodzi o Mały Salatyn), „o głowę niższy” bo mierzący 1630 metrów. Wszedłem na szczyt wczesną wiosną i serdecznie go wczesną wiosną polecam. Ze…

Czytaj dalej

Weissensee – najlepsze łyżwy w Austrii

weissensee

Ponad dziesięć razy większe od krakowskich błoń naturalne lodowisko zwróciło moją uwagę przed wyjazdem do Austrii. Lodowisko powstające każdej zimy na Weissensee, jeziorze w południowej Karyntii – podłużnym szmaragdowym zbiorniku wypełniającym śródgórską dolinę. Leży na wysokości ponad 900 metrów n.p.m. Jak wyglądają najlepsze łyżwy w Austrii na żywo? Zobaczcie sami!…

Czytaj dalej

Połonina Borżawa zimą | Боржава взимку

Wigilia we Lwowie Idac szóstego stycznia z głównego dworca po zalanym sloncem mroźnym placu widzialem słomiane świąteczne ozdoby i świerkowe gałęzie do przygotowania stroików. Był wigilijny poranek, szliśmy do budki z napisem НАПОЇ i żartowaliśmy, że to pewnie jakaś azjatycka knajpa. Jedzenie stało się na ukrainie jeszcze tańsze hamburger kosztował…

Czytaj dalej

Rowerem wokół Bieszczadów

Boże Ciało w Medyce, Sambor, burza. Idąc w procesji poznaliśmy wschód Polski, krok po kroku oglądając „Zagrody nasze”, widząc jak żyje mała przygraniczna wioska. Zabite deskami okna synagogi, w lepszym stanie siedemnastowieczny drewniany kościół. Po drugiej stronie granicy kościoły będą poniszczone. Na Ukrainie dało się zrobić wszystko. Jechać busem, który…

Czytaj dalej

Jesioniki | Jeseníky

Jesioniki

Opis pochodzi z dawnych czasów mianowicie z 2010 roku, z dawnej strony internetowej. Był to okres mojej dosyć nasilonej eksploracji Sudetów, które wraz z całym kontekstem historycznym zaliczyłbym do najciekawszych gór Polski. Oto Sudety Wschodnie: najwyższy szczyt Pradziad (1492 m.n.p.m), najbardziej wysunięte na wschód polskie pasmo – Biskupia Kopa… Zapraszam!…

Czytaj dalej

Łysa Góra | Lysá hora i okolice na rowerze

Opis pochodzi z dawnych czasów mianowicie z 2011 roku, z dawnej strony internetowej. Po tym wyjeździe i następnych przekonałem się, że są to góry ciekawe i bardzo różnorodne. najbardziej charakterystyczny ich obraz to zielone zalesione „wyspy” wystające z równiny – coś na kształt Beskidu Wyspowego –  a jednak trochę odmienne. Zapraszam!…

Czytaj dalej

Rowerem obok Fatr i Bańska Szczawnica

Bańska Szczawnica

Opis pochodzi z dawnych czasów mianowicie z 2009 roku, z dawnej strony internetowej. Jedna z pierwszych wypraw rowerowych w życiu. Nawet nie znałem nazw masywów przez które przejeżdżałem i nie miałem porządnej mapy – stąd wnioski o braku tras rowerowych… Zapraszam! Piątek, 12 czerwca Niebo rano było klarowne jednak byłem…

Czytaj dalej

Dwa Rozsutce i Chocz | Rozsutce a Veľký Choč

Dwa Rozsutce i Chocz

Opis pochodzi z dawnych czasów, mianowicie z 2010 roku, z dawnej strony internetowej. Zapraszam! Mała Fatra po raz pierwszy w życiu. Wyjeżdżamy jeszcze w nocy. Droga przez Beskidy spokojna, pojawiają się powoli samochody rozwożące pieczywo. Za Milówką podjeżdżamy pod przełęcz Glinka. Za granicą jazda jeszcze bardziej komfortowa – ulice są…

Czytaj dalej

Granią Małej Fatry

Dookólna panorama z Wielkiego Krywania (1709 m.n.p.m.)

Piatra Craiului [+ inf. praktyczne]

Piatra Craiului

Krótka historia o Piatrze. Dwa dni i dwie noce. Było przeraźliwie wcześnie, ale jak na nocleg niedaleko braszowskiego dworca, parę metrów od toru kolejowego w nerwowo rozbitym namiocie, nie chciało się już spać. Wsiedliśmy w pociąg w rodzaju podmiejskiej elektriczki jadącej do Zărneşti. W środku panował tłok, dostaliśmy śmieszne maleńkie bilety,…

Czytaj dalej

Bihorska niedziela

Wstaliśmy jak zwykle za późno. Do obozu wróciliśmy o drugiej w nocy, jakoś wygrzebaliśmy się z tak samo pięknej jak i stromej Valea Sighiştelului. W napiętej atmosferze pakowaliśmy plecaki, rozdzielaliśmy jedzenie i w końcu zeszliśmy bukowym lasem do drogi. Piękny pogodny dzień, jesień już zawitała w Bihorze. Tak, jesienią zaczyna…

Czytaj dalej

Sulovskie skały | Góry Strażowskie #2/2015

Čičmany, malowana wioska o poranku.

Sul’ovske skaly. Słowacja potrafi jeszcze zaskoczyć. Wspaniałe skały przypominają nieco piaskowcowe formacje niedaleko Adrszpachu w Czechach. Tutaj budulcem jest jasnoszary zlepieniec. Sul’ovske skaly są popularne wśród wspinaczy, a chwilę przed wyjazdem dowiedziałem się, że słyną również ze storczyków. Na terytorium Słowacji nie ma miejsca, gdzie występowałoby więcej gatunków. Oczywiście nie…

Czytaj dalej

Słowacki Kras | Aggteleki Nemzeti Park

Słowacko - węgierski Kras

W świecie płaskowyżów wszędzie jest podobnie. Równa połać terenu, nie do ogarnięcia wzrokiem, bo przecież płaska, położona gdzieś wysoko, ponad… Tylko na jego brzegu widać, jak nisko leżą inne miejsca. Słowacki kras jest rozczłonkowany na kilka części, ale największą stanowi teren bezpośrednio na granicy z Węgrami. Z rzadka rozrzucone na…

Czytaj dalej