Peștera Ghețarul Scărișoara – lód, sól i palinka.2 min read

Powiem szczerze, że Bihor stworzony został dla samodzielnych turystów. Może dlatego pierwsze kilka wizyt w tych górach odbyłem z dala od atrakcji do zwiedzania z przewodnikiem. Tym razem, zupełnie na odwrót, pojechaliśmy zobaczyć wszystkie jaskinie dostępne za opłatą – Niedżwiedzią i Lodową. Lodową przede wszystkim dlatego, że zobaczyłem okładkę mapy gór Bihor wydawnictwa Dimap. Wspaniałe, zakończone niczym berło, kilkumetrowe lodowe stalagmity, a pomiędzy nimi dwóch speleologów. Jeden wielki podziemny lodowiec. Kiedy tam jechać, jeśli nie w zimie? Teraz wiem, że niekoniecznie w grudniu, a raczej pod koniec zimy, lub w przedwiośnie…jaskiniascarisoara

Powolutku wdrapaliśmy się samochodem na płaskowyż Scărișoara. Tradycyjne domy, pastwiska, leje krasowe – a cóżby innego miało tu być? Zatrzymaliśmy się w centrum wsi, przy tradycyjnej chałupie. Chwilkę później pojawiły się znikąd dwa przyjazne burki – a dlaczegóżby miało ich nie być? Po piętnastu minutach spaceru byliśmy przy jaskini. Lej krasowy do którego prowadziły bramki na miarę sponsora – Unii Eurpoejskiej. Po naszym telefonie motorkiem przyjechał pan obsługujący jaskinię. Sprzedał nam studenckie bilety po 8 lei. Wręczył bilety: siedmiolejowy i jednolejowy, czyli w piątkę dostaliśmy ich dziesięć. Przez unijne bramki przeszliśmy przy wyłączonym mechaniźmie…

DSC_0210

Błysnęły flesze, jakiś brzdąc rzucił fragmentem sopla o lodowe dno jaskini, a przewodnik wszedł na taflę obok naszych drewnianych ścieżek, podsypując sobie drogę solą. Lód miał barwę skały, niezwykłe było jednak jego warstwowanie, to zapewne odpowiednik „słojów” w drzewach, wskazujący coroczną ilość odłożonego śniegu.

A co z tymi wspaniałym lasem lodowych stalagmitów? Niespodziewanie był w swojej najsłabszej formie – niekształtne kopce zmrożonego lodu pochodzące z ubiegłego roku były ciekawe, lecz oczekiwaliśmy bardziej imponujących form. Stąd wiem, że jaskinie najlepiej zobaczyć wiosną, jak informuje o tym tablica przed otworem. W drodze powrotnej kramy przy domach otworzyły się i można było zakupić wszelkiej maści pamiątki, ale też było stoisko z półlitrowymi butelkami pełnymi soków z lokalnych owoców i – jakżeby inaczej – palinka. Dla ciekawych – pół litra kosztowało 15 lei. [30 XII 2015]

Informacje praktyczne

Obok zejścia do jaskini znajduje się budynek, gdzie sprzedaje się bilety. Gdy jest zamknięty, należy zadzwonić na jeden z numerów umieszczonych na tablicy. Przewodnik po jaskini mieszka w pobliżu, więc nie powinno być problemów ze zwiedzaniem.

Jaskinia czynna jest nawet zimą.Kolorowy, warstwowy lód.

 

Inne przygody