CBT – centrum bajerowania turystów w Kirgistanie.

– No dobrze, powiem. „Trzydzieści lat turystyki przyniosło więcej złego niż trzysta lat kolonializmu”. Uśmiechnąłem się do niej i rzekłem: – Kapitalne   Paul Thoreaux „Szczęśliwe Wyspy Oceanii”, przeł. Michał Szczubiałka Nie inaczej było w Kirgistanie, który z pozoru wyglądał na ubogą postsowiecką republikę, gdzie spokojnie da dogadać się po rosyjsku…

Czytaj dalej

Święty Mikołaj – prawdziwa historia z Myrą w tle.

A cel tej historii brzmi następująco – żeby uświadomić sobie, że Święty Mikołaj nie chodził w czerwonej czapeczce z pomponem. Byłoby mu za ciepło. Tradycja głosi, że był biskupem w Licyjskim mieście Myra… Gdyby nie brak niezbitych dowodów, wszystko co napiszę poniżej można by potraktować jako bardzo skróconą wersję hagiografii połączoną…

Czytaj dalej

Tanie, pyszne, uliczne żarcie? | Cheap, delicious street grub?

Już sporo czasu podróżujemy żywiąc się jak miejscowi, z poziomu ulicy. Co ciekawe nie pamiętam, żebym kiedykolwiek żałował tego wyboru, spędzając godziny w miejscach ustronnych albo „małych pokojach”, jak brzmi literalne tłumaczenie słowa toaleta w Bahasa. Wiemy też,  czego oczekiwać od takich jadłodajni.  Jedzenie jest ciepłe, świeże, bardzo często smażone.…

Czytaj dalej