CBT – centrum bajerowania turystów w Kirgistanie.

– No dobrze, powiem. „Trzydzieści lat turystyki przyniosło więcej złego niż trzysta lat kolonializmu”. Uśmiechnąłem się do niej i rzekłem: – Kapitalne   Paul Thoreaux „Szczęśliwe Wyspy Oceanii”, przeł. Michał Szczubiałka Nie inaczej było w Kirgistanie, który z pozoru wyglądał na ubogą postsowiecką republikę, gdzie spokojnie da dogadać się po rosyjsku…

Czytaj dalej

Mała apteczka na krótkie wyjazdy

Apteczka podróżnicza mini (~600g, 2 osoby, krótkie wyjazdy) Na podstawie własnych doświadczeń i, bądź co bądź wiedzy fachowej, której przyuczam się już któryś rok, przedstawiam tutaj moją małą podręczną apteczkę. Jako, że temat medycyny podróży od zawsze mnie ciekawił to postanowiłem zaprezentować tutaj podstawowy zestaw leków i sprzętu medycznego, który…

Czytaj dalej

Święty Mikołaj – prawdziwa historia z Myrą w tle.

A cel tej historii brzmi następująco – żeby uświadomić sobie, że Święty Mikołaj nie chodził w czerwonej czapeczce z pomponem. Byłoby mu za ciepło. Tradycja głosi, że był biskupem w Licyjskim mieście Myra… Gdyby nie brak niezbitych dowodów, wszystko co napiszę poniżej można by potraktować jako bardzo skróconą wersję hagiografii połączoną…

Czytaj dalej

Rosja w smartfonie, czyli co zainstalować?

Mamy takie czasy, że większości do podróżowania wystarczy telefon i karta kredytowa. Summa summarum to dobrze, choć sam do takich ludzi nie należę. Skoro jednak wspomniałem o telefonie, a raczej smartfonie, to chętnie doradzę jak dobrze go wyposażyć przed wypadem na wschód. Na początek – internet. Nie zamierzam roztrząsać tematu…

Czytaj dalej

Snorkeling w hidżabie, czyli dlaczego warto zobaczyć wyspy Karimunjawa

Poczułem się nagi. Zdejmowałem spodnie i zostały na mnie tylko kąpielówki. Niby nic zdrożnego, zapytałem nawet resztę załogi (nikt nie miał nic przeciwko), ale byłem jedyną osobą na łódce która była tak skąpo ubrana. Bo snorkeling w Indonezji oznacza pływanie w wodzie ubranym w normalne ciuchy. Czym prędzej więc wskoczyłem…

Czytaj dalej

Posłuchaj Jawy! Żywot grajka autobusowego

Za każdym razem gdy muzykant wsiadał do autobusu, dawaliśmy mu kilka sekund,  patrzyliśmy na siebie porozumiewawczo i ogłaszaliśmy werdykt: -Nagrywać? – pytała Agnieszka z dyktafonem w pogotowiu. -Nagrywaj, nagrywaj! Tak powstał mały zbiór. Nie zrobimy nim kariery niczym Branson, jakość nie jest imponująca i nie wszystkie piosenki muszą się podobać, ale…

Czytaj dalej

Yanar taş | Ognie Chimery

Zaraz młodzieńca w prace niebezpieczne wprząga: Chimerę znieść, strasznego każe dziwoląga, Który nie był ludzkiego, lecz boskiego rodu: Z przodu lew, koza w środku, kręty smok od spodu, A z paszczy ognistymi buchała potoki. [Księga VI, Iliada]   Rzeczywiście z Chimerą praca była niebezpieczna. Dwieście metrów podejścia w nocy, pomimo temperatury trzydziestu…

Czytaj dalej

Borobudur – indonezyjski buddyzm | indonesian buddhism

Nadszedł nareszcie czas na zetknięcie się z jednym z najznamienitszych budynków Indonezji. Sławna buddyjska świątynia Borobudur została zbudowana na przełomie VIII i IX wieku. Znajduje się niedaleko Yogyakarty, choć nie w bezpośrednim pobliżu i nie trzeba jechać do Yogjy, żeby tu trafić. Wszystko co przeczytać można w przewodniku zgadza się…

Czytaj dalej

Tanie, pyszne, uliczne żarcie? | Cheap, delicious street grub?

Już sporo czasu podróżujemy żywiąc się jak miejscowi, z poziomu ulicy. Co ciekawe nie pamiętam, żebym kiedykolwiek żałował tego wyboru, spędzając godziny w miejscach ustronnych albo „małych pokojach”, jak brzmi literalne tłumaczenie słowa toaleta w Bahasa. Wiemy też,  czego oczekiwać od takich jadłodajni.  Jedzenie jest ciepłe, świeże, bardzo często smażone.…

Czytaj dalej

USS Liberty, czyli snorkeling przy wraku | snorkeling by the wreck.

W trakcie naszej wycieczki objazdowej skuterem po północno-wschodniej części wyspy Bali jednym z punktów miał być relaks nad Morzem Balijskim. Jak już wiedzieliśmy, na Bali zdecydowanie nie przyjeżdża się dla plaż, ale tutaj, w Tulamben, miała znajdować się atrakcja innego typu, wszak rejon znany jest z szkół nurkowania. 50 metrów…

Czytaj dalej

Borneo, Jawa, Bali – liczby, ceny | numbers, prices

Skoro w ubiegłym roku zainicjowałem tradycję rzetelnego podsumowywania wyjazdów, niech tej tradycji stanie się zadość. Przedstawiam zatem krótkie podsumowanie oraz parę informacji praktycznych związanych z Borneo, Jawą, Bali oraz wyspami Karimunjawa. Długość wyjazdu: 30 dni, wrzesień 2015 Początek i koniec miał miejsce w Kuala Lumpur (KUL) Koszt dzienny pobytu w Azji…

Czytaj dalej

Ja wohl, ich liebe Indonesien!

Wyobraźcie sobie milionowe miasto, przysiółek wielkiej, osiemnastomilionowej aglomeracji. Miasto to Bogor, a aglomeracja to Dżakarta. Wyobraźcie sobie niekończące się stragany pełne jedzenia. Jedzenie jest wyśmienite,  w panierce, bez, z ryżem, z makaronem, na ciepło, na zimno, słodkie lub wyciskająco-łzy ostre. Wyobraźcie sobie, że jest 28 stopni i parno, oraz że…

Czytaj dalej

Hetyckie dziedzictwo wśród pól |Hittite heritage in the midst of grassland

Było sierpniowe popołudnie w centralnej Turcji. Jechaliśmy asfaltową drogą przez niekończące się pola. Ponad tysiąc metrów nad poziomem morza, na wielkiej równinie, warunki klimatyczne są bardziej surowe niż nad lazurowym morzem. W sierpniu znaczyło to, że dało się jakoś żyć. Wyjechaliśmy z deszczowej chmury i wśród złocistych ściernisk podążaliśmy, nie…

Czytaj dalej

Podróżowanie po Azerbejdżanie – ceny | Travelling in Azerbaijan – prices

Tygodniowy pobyt w Azerbejdżanie był naprawdę ciekawy. Wbrew temu co mówili nam napotkani w Armenii Polacy, którzy akurat podróżowali w drugą stronę. Mapka pokazuje, że naprawdę sporo kraju przejechaliśmy autostopem – bo autostop na głównych drogach działa świetnie! I czasami kończy się świetnymi znajomymi i gościną w stolicy. Mam nadzieję,…

Czytaj dalej

Góry cukierkowe | Candy cane mountains

Góry cukierkowe

Miejsce mało znane, wręcz bardzo mało znane. Autostopem z Baku dojechaliśmy tam drogą do Machaczkały. Góry mieszczą się przy drodze do nieodwiedzonego przez nas parku narodowego Altı Agac, który wydawał się nam mniej interesującą opcją w okolicy aniżeli same Góry Cukierkowe.

Czytaj dalej