Bajeczny las, dawne Greenwich, jaskinie lawowe – zachód El Hierro6 min read

Spójrzcie na starą mapę – gdzieś w urzędzie, książce historycznej. Zauważycie że współrzędne odniesione są niekoniecznie do Greenwich ale do Ferro albo Hierro. To odniesienie do uznawanego za wysunięty najdalej na zachód znany punkt szeroko rozumianego starego świata, leżący na wyspie El Hierro w archipelagu Wysp Kanaryjskich. Zachód El Hierro bardzo ciekawe miejsce – i nie jest to pusty frazes.

Koniec wyspy

Kręte serpentyny i silny wiatr dodawały trochę grozy, zwłaszcza, że wypożyczone przez nas auto miało świecącą się kontrolkę dotyczącą hamulców („jest OK, możecie jechać” – usłyszeliśmy w Valverde w wypożyczalni).  Krótki spacer na zewnątrz samochodu również był emocjonujący – z pomocą wiatru wspięcie się na mały stożek wulkanu było niezwykle łatwe – trudniej było z powrotem… Rozpoczęliśmy zjazd w stronę wybrzeża przecinając połacie surowej wulkanicznej ziemi, wyjątkowo upstrzonej kolorowo przez niewysoką roślinność („Przez większość czasu tutaj nie jest tak zielono” – mówił zadomowiony na wyspie Francuz). Na horyzoncie parę stożków wulkanicznych oraz latarnia morska na Punta de Orchilla – końcu wyspy Hierro. To najdzikszy fragment wyspy, która i tak jest dzika i jest dla mnie ucieleśnieniem prawdziwego wyspiarskiego raju.

Geologicznie…

Czekoladowobrunatne stożki wulkaniczne to oczywiście najbardziej charakterystyczna forma związana z wulkanami. Tutaj, podobnie jak na La Palmie, niektóre wulkanki są niezwykle ujmujące, ale na zachodzie wyspy Hierro można także znaleźć jaskinie lawowe!  Najlepszym przykładem jest Cueva de Acnatilado („Jaskinia Klifowa”)  mierząca imponujące ponad 400 metrów. W przeciwieństwie do jaskiń krasowych powstanie tych lawowych było dużo szybsze oraz dużo bardziej dynamiczne. Oto gorący strumień lawy na swojej drodze w dół zbocza zastygał na powierzchni, chroniąc od góry lawową rzekę. Jednak gdy w końcu strumień lawy się skończył, ciepła lawa opuściła tunel i pozostawiła jaskinię. Z bardzo obszernymi korytarzami oraz formami naciekowymi. Ponadto sama jaskinia kończy się bardzo nagle w pionowym lawowym klifie, tworząc swego rodzaju balkon do podziwiania bezkresu Atlantyku…

 

Historycznie…

Przez kilkaset lat ta część wyspy, na którym właśnie znajdują się jaskinie i latarnia morska, były uznawane za najbardziej na zachód wysunięty fragment Starego świata i punkt odniesienia dla twórców map. W XVII wieku Francuzi ustalili, że ten punkt znajduje się dokładnie 20 stopni na zachód od Paryża (co aktualnie nie jest preczyzyjne) – i stanowi 1/18 rozciągłości równoleżnikowej Ziemi. Historia ta skłania mnie teraz do poszukiwania adnotacji na starych mapach – czy rzeczywiście Ferrum jako punkt odniesienia było tak popularne. Godny uwagi jest szczegół odnośnie bycia najbardziej wysuniętym na zachód punktem Europy. A co z Azorami, czy odkryto je później? Otóż, nie – Azory poznano w XV wieku, jednak uważane one były za część Nowego Świata odkrytego przez Kolumba i dlatego nie na wyspie Flores, a na Hierro mieści się południk zerowy. Nie umniejszyło jednak to wspaniałości wyspy Flores, o czym jeszcze postaram się napisać.

Wypoczynkowo…

Cztery i pół kilometra dzieli dwie śliczne plaże na północno-zachodnim końcu wyspy. Arenas Blancas, to jak nazwa głosi, biała plaża, a Playa de Verodal szczyci się ciemnoczerwonym piaskiem. Na Arenas Blancas rozbiliśmy nocą nasz namiot i (jak to na Kanarach zimą) cały czas wiał przyjemny ciepły wiatr.

Przyrodniczo…

Tak jak sosna na Sokolicy w Pieninach, tak na El Hierro niegasnącą sławą cieszą się powykręcane przez wiatr jałowce – po hiszpańsku la sabina. A „las” poskręcanych jałowców to El Sabinar del Hierro. Położony tuż nad południową krawędzią El Golfo, na wysokości, gdzie często wieje i jest wilgotno jest magicznym żywym muzeum natury. Płaskowyż, gdzie rosną zwany jest  La Dehesa.

 

Religijnie…

Równie wysoko, w drodze do El Sabinar, znajduje się maleńkie sanktuarium, które bielą ścian wyraźnie wyróżnia się od lawowej okolicy. Poświęcone Matce Boskiej Królów (Nuestra Senora de los Reyes) Sanktuarium istnieje już od XVI wieku i jest ważnym religijnym centrum wyspy. Matka Boska jest patronką całej El Hierro, a jej święto przypada na 24 września. Z kolei co cztery lata odbywa się Bajada de la Virgen de los Reyes, najsłynniejsze święto wyspy. Obchodzone od 1745 roku upamiętnia dwie historyczne susze na wyspie. Po pierwszej z nich, w 1643,  upragniony koniec suszy przypisano Matce Boskiej, a w 1740 roku, gdy podobny żywioł nawiedził wyspę, mieszkańcy znieśli świętą figurkę z sanktuarium do Valverde po czym nastąpiła ulewa. Upamiętniając to wydarzenie, podczas Bajada wśród tańców i pieśni, figurka pokonuje swoją drogę do Valverde, co trwa około miesiąca. Następna Bajada zaplanowana jest na wakacje 2021 roku. Historia figurki jest z kolei związana z wyprawą do Ameryki w 1546 roku, gdy żeglarze po długim czasie pływania w okolicy wyspy , ze względu na niekorzystne wiatry wykorzystali cały prowiant. W podzięce za pomoc wyspiarzy, pozostawili oni figurkę Maryi. Niedługo potem dobre wiatry zaniosły żeglarzy do celu.

Po prostu widokowo…

Co tu dużo mówić – podróż po wyspie to wspaniałe widoki za każdym zakrętem, a tych naprawdę jest sporo!

Czy teraz rozumiecie choć trochę, co czuję, gdy słyszę : „Na Kanary? Przecież tam wszyscy jeżdżą do hotelu”

Bibliografia:

http://www.guanches.org/enciclopedia/index.php?title=Cueva_del_Acantilado_(El_Hierro)
 http://www.atlantic-island.eu/documentos/MartinIzqdoetal1985.pdf Niezwykły dokument z planami jaskiń lawowych na El Hierro
 Sporo informacji o wyspie posiadam z różnych wersji językowych Wikipedii
 Wyjazd zaplanowałem z pomocą nieocenionego przewodnika Pascala „Wyspy Kanaryjskie”, wydanie przed 2014 rokiem (za późniejsze niestety nie mogę ręczyć.

Inne przygody