Jak łatwo zorganizowaliśmy lot nad Amazonką.

Marzenie się spełniło, siedzimy w samolociku nad misternym labiryntem szarożółtej rzeki wijącej się gdzieś wśród dżungli. Zanim to się wydarzyło – czekała nas cała masa zabawnych sytuacji. Kupno biletu. Rzecz miała miejsce dawno temu, bo w roku 2014. Niemniej już...

W górach indian Chachapoyas – Kuelap i Gocta.

Opowiem o tym jak odkryliśmy dla siebie niezbyt popularny rejon w północno-zachodnim Peru. Podczas naszej drogi do dorzecza Amazonki zahaczyliśmy o rejon gdzie historycznie żyli Chachapoyas – lud indiański, który wyróżniał się spośród innych wysokim wzrostem i znacznie jaśniejszą skórą....

Zaklinając andyjski wiatr – Cerro Medusa 6120 m.n.p.m.

Już przeklinaliśmy tę budę – przystanek, gdzie ostatnie parę godzin spędziliśmy praktykując trudną sztukę autostopowania z dużym bagażem. Nasz dobytek stanowiły trzy duże plecaki i trzy torby pełne jedzenia. Czekało nas jeszcze jakieś trzysta kilometrów do Fiambali, ostatniego miasta przed...
[novo-map id=1]
Jak łatwo zorganizowaliśmy lot nad Amazonką.
 

Jak łatwo zorganizowaliśmy lot nad Amazonką.

Marzenie się spełniło, siedzimy w samolociku nad misternym labiryntem szarożółtej rzeki wijącej się gdzieś wśród dżungli. Zanim to się wydarzyło – czekała nas cała masa zabawnych sytuacji. Kupno biletu. Rzecz miała miejsce dawno temu, bo w roku 2014. Niemniej już...
W górach indian Chachapoyas – Kuelap i Gocta.
 

W górach indian Chachapoyas – Kuelap i Gocta.

Opowiem o tym jak odkryliśmy dla siebie niezbyt popularny rejon w północno-zachodnim Peru. Podczas naszej drogi do dorzecza Amazonki zahaczyliśmy o rejon gdzie historycznie żyli Chachapoyas – lud indiański, który wyróżniał się spośród innych wysokim wzrostem i znacznie jaśniejszą skórą....
Zaklinając andyjski wiatr – Cerro Medusa 6120 m.n.p.m.
 

Zaklinając andyjski wiatr – Cerro Medusa 6120 m.n.p.m.

Już przeklinaliśmy tę budę – przystanek, gdzie ostatnie parę godzin spędziliśmy praktykując trudną sztukę autostopowania z dużym bagażem. Nasz dobytek stanowiły trzy duże plecaki i trzy torby pełne jedzenia. Czekało nas jeszcze jakieś trzysta kilometrów do Fiambali, ostatniego miasta przed...